czwartek, 3 marca 2011

Suknia ślubna:)

Po miłych komentarzach o mojej kreacji uszytej dla sąsiadki.....i po zachęcie od mojej Martusi ( uszyje ci spokojnie suknie w stylu Ani .....) i Dorartthea abym uszyła teraz suknie ślubna ...chcę pokazać moją pierwszą suknię ślubna...którą uszyłam osobiście......innych nie pamiętam;)...jest to oczywiście moja suknia ślubna...uszyta w nie banalnym ukochanym kolorze ciemnej zieleni....taka niebanalna bo nie biała...szczerze mówiąc nie lubię koloru białego...chyba wolałabym wyjść za mąż w sukni z worka lnianego po kartoflach niż w białej...ahhhh było to 4 lata temu... piękne czasy...a najpiękniejsze już są i będą jeszcze lepsze:)

sobota, 26 lutego 2011

Sukienka na studniówkę


A oto kreacja którą szyłam dla mojej sąsiadki na studniówkę( oczywiście dla wszystkich wiadomość ..to nie mój projekt... tylko kopia z internetu..... obok zdjęcie........nawet nie wiem kto to zaprojektował...a po drugie właścicielka kreacji wydała pozwolenie na zamieszczenie jej wizerunku na moim blogu...Bardzo ci dziękuję:)........to jakby ktoś miał problem z prawami autorskimi i wizerunkiem:)) a kreacja mhm praca nad nią to czacha dymi...:) ale udało mi się;)...... właścicielka wygląda przecudnie.....:)

wtorek, 22 lutego 2011

Torba..

Przez jakiś czas chodziło mi po głowie;) aby nauczyć się malować na tkaninach.....jak pomyślałam tak zrobiłam ..uszyłam płócienna torbę..kupiłam dwa kolory( na tyle było mnie stać;)) i przystąpiłam do dzieła.......rysunek może nieczytelny ale to są granaty ułożone w arabeskę....:)... a potem dostałam w nagrodę od Pana Boga za ciekawy pomysł....zestaw farb do tkanin...... nie zgadniecie skąd......z Indii...ale ten Pan jest dla mnie dobry:)

Kolczyki

Praktyka czyni mistrzem......:)

Nie tylko kartki górą ...ale i broszki

Moja może nie pierwsza ale najlepiej wyszła broszka.......chyba powinnam być z siebie dumna;)

Kartki...rzecz jasna....

Po krótkiej;) nieobecności co nieco z mojej twórczości......większość kartek to kartki na zamówienie...tylko ta z jeżem w doniczce.....to prezent dla mojej sis......kocham cie siostrzyczko...będzie dobrze ..zobaczysz




piątek, 19 listopada 2010

Śpieszmy sie kochać ludzi ......tak szybko odchodzą

Napiszę dziś trochę o śmierci...... śmierc dotyka nasz wszystkich...każdą naszą część....."począwszy od żołędzia po gałązkę i liść" jak to rzekł Drzewiec we Władcach Pierścieni......rodzimy się aby zacząć umierać.....tak naprawdę musimy zadać sobie pytanie co bedzie z nami po śmierci, gdzie trafimy, i co otrzymamy.......jakie jest nasze zycie, w co wierzymy i czego oczekujemy...wiem jedno napewno ze jeżeli nie uwierzymy w IMIĘ JEDNORODZONEGO SYNA BOŻEGO JEZUSA CHRYSTUSA to spędzimy całą wieczność w piekle....ale to nie wszystko jeszcze nasze życie ma pokazywać że należymy do CHRYSTUSA......nie pisze tego tak od poprostu..w tym miesiącu zmarły dwie ukochane mi osoby........pierwsza juz zaprezentowałam kilka postów wcześniej...to nasza kochana Pyza...miała 9 miesięcy ale i tak Bóg przedłużył jej życie o 2 miesiące ...2 lata wczesniej zmarł Pyzy brat Nataneal w wieku 7 miesięcy...powodem ich śmierci była genetyczna choroba rdzeniowy zanik mięśni. Drugą osobą była nasza kochana sis w Chrystusie, zmarła dziś rano po ciężkiej chorobie miała raka trzustki..... Z jednej strony jest mi smutno bo nigdy ich juz nie zobaczę...znaczy nigdy tu na ziemi..ale raduję się bo oboję trafili do Naszego Kochanego Pana Jezus Chrystusa...który czekał na nich z otwartymi ramionami....... czasami wola Boga nas zasmuca ale On wie co jest najlepsze.......